Kliknij


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft Krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Haft Krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

Haft krzyżykowy - drogie hobby nie na sprzedaż?

Wyszywanie krzyżykami to drogie hobby. Wycena gotowej pracy - staje się bardzo kłopotliwa, no bo jak to policzyć? Czas, materiał. ilość kolorów, stopień trudności?

Wyszywanie na zamówienie.

Klient płaci - klient wymaga. Ile może wymagać? Na ile pozwala mu zasobność portfela. Zatem przed rozpoczęciem  pracy trzeba ustalić ile klient może zapłacić za obraz.
Podstawowa cena za 1 # to 0.02 - 0.03 zł.
Przykładowo obraz ma 200 x 170 krzyżyków = 34 tys krzyżyków x 0.02zł = 680zł
(to około 35 - 40 dni przy założeniu, że wzór jest średnio trudny i wyszywamy ok 1000 - 1500 # /dzień. To zaniżona ilość, przy dobrych wiatrach... eeee.. oświetleniu :) można wyszyć i 2500-3000 #/dzień.
Stawka za godzinę nie wychodzi więc jakaś wygórowana. Czy 680zł na 35 dni to dobry zarobek - kwestia, kto czym się zadowala.
Koszt materiałów. 
Z tym jest naprawdę różnie i warto o tym wiedzieć jak wygląda sprawa.
Na początku - koszt nici.
Przy obrazku 34 tys. krzyżyków i założeniu że z jednego pasma mamy średnio ok 600 krzyżyków daje nam to ilość ok 57 motków.
Ceny nici dla DMC, Anchor, Madeira = 2.80 x 57 = 160 zł (w zaokrągleniu)
Ceny nici dla Ariadna = 1.50 x 57 =86 zł (w zaokrągleniu)
Chińskie zamienniki DMC = 0.30 x 57 = 17zł (w zaokrągleniu)
Warto więc zapytać klienta o rodzaj nici, jakimi ma być wyszyty obraz. Jeśli jest laikiem - pytamy ile jest gotów zapłacić za obraz i można na tej podstawie dopasować nici.
Cena kanwy.
Ceny kanw są równie rozstrzelone. Najtańsza za 1m/b to 22zł, najdroższa jaką kupowałam to 90zł m/b. 
Koszt kanwy obliczamy mnożąc szerokość x wysokość obrazka wraz z marginesem x cena za 1m/b

Wyszywanie bez zamówienia.
Jeśli obraz wyszywamy z myślą o sprzedaży warto mieć na uwadze kilka rzeczy.
1. Koszt obrazka powyżej 50.000 krzyżyków + materiały średniej jakości to praca warta ponad 1200zł. Nie ma zbyt wiele ludzi, którzy potrafili by zapłacić za obraz takie pieniądze. Staraj się robić mniejsze prace i niekoniecznie skomplikowane (większa ilość kolorów to więcej roboty)
2. Nie wyszywaj 1 lub 2 nitkami - za 700 - 800 zł ludzie chcą kupić obraz a nie pierdółkę na ścianę. Wyszywanie 2 lub 1 nitką na drobniutkiej kanwie dodatkowo wydłuża czas wyszywania.
3. Nie wystawiaj na allegro czy na olx.pl - strata czasu. Poszukaj zagranicznych portali, gdzie możesz zaprezentować swoją ofertę.Tego typu dzieła bardziej są cenione poza granicami Polski.

Wyszywanie: wycena + kilka porad:
Minimalna ilość nici, jakimi powinno się wyszywać to 3 nitki. Jak ktoś ma zapędy masochistyczne i nie umie cenić swojego czasu i oczu - może nawet i 1 nitką - good luck. Klient lubi widzieć za co płaci. Zwykle woli dostać raczej większy obrazek niż małe gówienko. 
Wycena obrazka 34.000 - wzór średnio trudny przy uwzględnieniu najtańszych materiałów + sama robocizna powinna zatem wynosić 50 zł + 680 = 730zł.
Wersja obrazka w najdroższej formie to minimum 250 + 680 = 930zł.


Porada 1.
Nie ma sensu wyszywać tła białymi nićmi z najwyższej półki. To samo dotyczy koloru czarnego.Serio - biały to biały, a czarny to czarny.

Porada 2.
Nie ma sensu gotować obrazu po wyszyciu. Kurczą się, ale też i bawełna traci swoje właściwości. To nie pościel. Natomiast warto dla podbicia koloru podczas ostatniego płukania dolać nieco octu spirytusowego co spowoduje, że kolory będą trwalsze, nie będą blakły na słońcu i nie będą tak zbierać kurzu. Przecieranie powieszonych prac od czasu do czasu wilgotną szmatką z dodatkiem octu także warto stosować - zwłaszcza gdy obrazek nie jest za szkłem.

Porada 3.
Nie ma sensu prać i krochmalić prac - to nie majtki, które trzeba co chwilę wrzucać do pralki. Większość zakładów ramiarskich preferuje nie krochmalone prace, bo łatwiej się je napina i naciąga podczas dodawania ram.

Porada 4.
Chcesz, by materiały wyniosły Cię taniej - przejdź się do szmateksów/lumpeksów/peweksów i rozejrzyj się za sweterkami robionymi maszynowo. Ważne - powinny nie być sfilcowane i nie powinny być cięte po bokach - łatwiej się wtedy pruje. Należy też usunąć jedną nitkę,która jest dodawana do swetra po to by nie rozłaził się po praniu - taka nitka jest zbędna. Sprutą wełnę nawijać na luźne motki - np na odwróconym taborecie miedzy 2 nogami stołka. Luźną wełnę wyprać w płynie do prania ręcznego (nie w proszku) w letniej wodzie, przepłukać w wodzie z dodatkiem płynu zmiękczającego. Wycisnąć (nie wykręcać!) i powiesić do wyschnięcia. Po wyschnięciu nawinąć na kłębek. Zwłaszcza jeśli chodzi o kolory biały i czarny jako tło obrazu - może nieco przy tym roboty, ale 2-3 kłębki porządnej bawełnianej nici za 2-3 zł to góra nici na kilka obrazów za grosze.

Porada 5.
Chcesz, by inni dostrzegli Twoją dokładność i docenili Twój wysiłek przy haftowaniu - dodawaj powiększenie ciekawego fragmentu obrazu, gdzie widać równe krzyżyki i ilość użytych kolorów.

piątek, 19 grudnia 2014

Zdjęcia i ich wykorzystywanie w programach do tworzenia wzorów, czy prawa autorskie raz jeszcze.

Tocząc na FB dyskusję na temat legalności rozpowszechniania jedna z głupio-mądrych paniuś stwierdziła, że ona sobie sama robi wzory w programie i kto chce temu wysyła.
Nie do końca jest tak jak paniusia sobie wyobraża - no chyba że obrazki robi w windowsowskim Paint'cie - wtedy jak najbardziej. Nie podejrzewam jej jednak o samodzielnie tworzenie grafik, bo z jej wrzuconych zdjęć na grupę nic takiego nie wynikało. Foty żywcem zerżnięte (ups, sorry - skopiowane) z internetu i przerobione na wzory.
Może kilka słów na temat zdjęć z internetu i ich obrabianiu przez programy - jakiekolwiek oraz jakiekolwiek ich wykorzystywanie przy projektowaniu elementów reklamowych, stron WWW itp.
Istnieje kilka rodzajów licencji dotyczących własności intelektualnych zamieszczonych w Internecie.
Są to:
  1. Uznanie Autorstwa(Attribution - BY) - zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o twórcy.
  2. Użycie Niekomercyjne(Noncommercial - NC) - zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych tylko w celach niekomercyjnych.
  3. Bez Utworów Zależnych(No Derivative Works - ND) - zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie tylko dokładnych (dosłownych) kopii dzieła, niedozwolone jest jego zmienianie i tworzenie na jego bazie pochodnych.
  4. Na Tych Samych Warunkach(Share Alike - SA) - zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie pochodnych dzieł, pod warunkiem że będą one opublikowane na takiej samej licencji.
Kombinacje powyższych warunków stanowią sześć podstawowych licencji:
  • Uznanie Autorstwa (CC-BY)
  • Uznanie Autorstwa – Użycie Niekomercyjne (CC-BY-NC)
  • Uznanie Autorstwa – Użycie Niekomercyjne – Na Tych Samych Warunkach (CC-BY-NC-SA)
  • Uznanie Autorstwa – Użycie Niekomercyjne – Bez Utworów Zależnych (CC-BY-NC-ND)
  • Uznanie Autorstwa – Na Tych Samych Warunkach(CC-BY-SA)
  • Uznanie Autorstwa – Bez Utworów Zależnych (CC-BY-ND)
Najpopularniejszą licencją stosowaną w Internecie jest licencja Creative Commons - w skrócie nazwana CC BY. Licencja ta zezwala na swobodne kopiowanie, rozpowszechnianie i użytkowanie oraz tworzenia jego opracowań pod warunkiem zamieszczenia informacji o jego twórcy.

Drugim najpopularniejszym rodzajem licencji jest tak zwana CC0 - daje ona twórcy możliwość zrzeczenia się jego praw autorskich do utworu. Na podstawie tej licencji następuje przejście utworu do domeny publicznej, wskutek czego utwór może być swobodnie wykorzystywany, rozpowszechniany, modyfikowany, kopiowany i nie ma potrzeby podawać żadnej wzmianki o jego pierwotnym twórcy.
Aby nie być na bakier z prawem - osoby, które korzystają z różnych programów pozwalających na modyfikację zdjęć, grafik na wzory powinny szukać takich zdjęć, które są na licencji CC0, lub w przypadku zdjęć objętych licencją - podać imię i nazwisko osoby, która ma prawa autorskie do utworu lub kupić od autora prawo do wykorzystania go we wzorze.

 Gdzie znaleźć darmowe zdjęcia? - podaję linki za klosinski.net

Darmowe zdjęcia CC0
Wysoka jakość:
Przyzwoita jakość:
Darmowe zdjęcia CC BY
Wysoka jakość:
Przyzwoita jakość:
Jak widać zdjęć darmowych w Internecie jest masa - trzeba tylko wiedzieć czego się szuka.
Paniusie z grupy na FB mają to głęboko gdzieś.
Padłam, jak jedna z nich powód podała wręcz infanylny. Cytuję dosłownie:
"Ale my żyjemy w biednej Polsce. Mamy demokrację i wszyscy jesteśmy szczęśliwi jeśli jeden drugiemu taki wzór udostępnia bo najczęściej nie stać nas kupić. Nas okrada Państwo Polskie. Może odnośnie okradania udzielić się na jakiejś rządowej grupie"
 
Słowem - skoro Państwo Polskie nas okrada, to możemy i my okradać - zwłaszcza autorów zagranicznych, którzy z Polską mają tyle wspólnego co ja z Teatrem Bolszoj :)
I drugi cytat odnośnie rozpowszechniania nie swoich wzorów:
"Ale jest jeszcze coś takiego jak bycie człowiekiem".

Czyli paniusia powinna zastosować ten sam manewr w pasmanterii - wejść do środka, stanąć przy karuzeli z muliną, ukraść trochę motków, a w sytuacji, kiedy za rękę złapie ją ekspedientka powiedzieć "nie stać mnie, proszę pani, bądź pani człowiekiem i pozwól się okraść".

Taka myśl na koniec : większość projektantów schematów oraz duża część zdjęć zamieszczonych w Internecie są własnością intelektualną osób, które nie mieszkają w Polsce (biednym kraju), i na dodatek w ich krajach bardzo restrykcyjnie podchodzi się do praw autorskich. Nie wiem czy bardziej się opłaca pobrać darmowe zdjęcia czy płacić wysokie kwoty w sądach w Stanach Zjednoczonych, Francji czy Kanadzie za naruszenie czyichś praw autorskich.

środa, 17 grudnia 2014

Prawa autorskie na Facebooku cz. dalsza i jak sobie radzi administrator grupy - niebywałe!

Ostatnio pisałam o łamaniu praw autorskich na grupie związanej z wyszywaniem metodą haftu krzyżykowego oraz beztrosce, z jaką panie wzajemnie sobie "udostępniają" cudze projekty.
Nie minęło dużo czasu jak jedna z uczestniczek poprosiła o skasowanie wzorów, które wrzuciła na grupę bo "jakaś pani domaga się zdjęcia ich, twierdząc, że to jej własność, a ja nie mam zamiaru się z nią użerać".
Posypały się komentarze, z większości z nich biło święte oburzenie, że ktoś domaga się zdjęcia wzorów, które one wynalazły w gazetkach z wzorami do wyszywania. Ktoś nawet napisał, że "o co tej pani może chodzić, skoro udostępnia te wzory do gazetek". Ktoś inny zaproponował, by grupę zrobić zamkniętą i "wtedy nikt z zewnątrz nie będzie widział zawartości - w tym schematów". Tłumacząc na polski : zamknijmy drzwi tego burdeliku, to żaden autor nie zobaczy, że jest okradany.
OKRADANY.
To, że czyjeś wzory są w gazetce to nie jest jego strony udostępnianie - dostaje za to pieniądze! Ma zapłacone za każdy wzór znajdujący się w gazetce.
Podniosły się oburzone głosy, że tych wzorów jest masa na internecie.

To czy są czy nie ma - to już inna bajka. Autor powinien zgłosić nadużycie do różnego rodzaju chomików i innych takich wynalazków. Ale skoro autorka wzorów znalazła je na grupie i grzecznie PROSI o ich usunięcie to moim zdaniem morda w kubeł, usunąć i przeprosić!

Zdążyłam tylko napisać, że czekam, aż następny autor odezwie się w podobnej sprawie i że (mam nadzieję) nie będzie prosił o zdjęcie wzorów tylko zacznie dochodzić swoich praw w sądzie - tak ku przestrodze innych.
Najciekawiej zachowała się administratorka grupy - skasowała wszelkie posty, które dotyczyły praw autorskich!
Widać impertynencja niektórych BABOKÓW sięga zenitu - postów nie ma, więc sprawy nie ma, tak?
Pliki ze wzorami (poza tymi, o usunięcie których dopraszała się autorka) nadal sobie wiszą. Proceder kwitnie, co rusz kolejne schematy wpadają na grupę a administrator zamiast podejść do sprawy poważnie - pousuwać wszelkie wzory i pozostawić zdjęcia gotowych robótek czy też przydatnych linków - usuwa niewygodne posty odnośnie praw autorskich.

Szczyt bezczelności! Zdumiewająca metoda na załatwienie sprawy!
Paniusia bez żadnej wiedzy na temat kopiowania powielania i udostępniania wzorów - podkreślę - wzorów do których udostępniania nie ma żadnych praw - zakłada sobie grupę funkcjonującą jako kantorek piracki, gdzie schematy krążą sobie pomiędzy uczestnikami jakby nigdy nic!
Paniusia temat zamiotła pod dywan, pousuwała posty i sprawa zamknięta.

Jeżeli tworzycie swoje projekty - uważajcie - internetowi złodzieje wzorów buszują w internecie - pod własnymi imionami i nazwiskami.

niedziela, 14 grudnia 2014

Sto kolorów w obrazie oraz o tym jak się mają prawa autorskie.

Na różnych forach i grupach dyskusyjnych jest masa pań i dziewczyn, które namiętnie wyszukują zdjęcia lub obrazy i skrzętnie przerabiają je na wzory haftu krzyżykowego. Większość brzmi : "Cudny obrazek, przerobiłam sobie, 98 kolorów DMC" "Śliczna focia, właśnie zrobiłam z niej wzorek, wyszło TYLKO 78 kolorów".
Czytam te wpisy i śmiech przeplata się ze złością. W proporcjach 1:1. Dlaczego?
Może najpierw ta weselsza strona postów.
I cóż z tego, że obrazek/fotka/rysunek super jeśli wzór wykonany na jego podstawie zbliża się do setki? Pal sześć wzór - papier przyjmie dużo. Na monitorze też się da wyświetlić nawet przy lichej karcie graficznej. Pytanie : jak chcesz ogarnąć te 100 kolorów w obrazie i na co ci to wogóle?
Podejrzewam niektóre osoby o skłonności sado-maso w dziedzinie wyszywania, skoro "tworzą" tego typu wzory.
Pominę koszty - nie zaglądam w cudzą kieszeń, ale kupno 100 motków DMC to ok. 300zł.
Wiadomo, że im więcej kolorów, tym większy rozmiar kanwy, która to musi przyjąć. Mało tego - niewiele osób rozumie, że obraz wykonany techniką haftu krzyżykowego polega na dokładnym dopasowaniu kolorów a nie na odwzorowaniu 1 pixel = 1 krzyżyk. Tak się nie da!
Większość programów, które oferują "szybki" wzór tworzy je na podstawie ilości podanych kolorów oraz wielkości kanwy i dobiera kolory na zasadzie "uśredniony" kolor
Słowem tam, gdzie są 3 pixele z czego jeden jest biały, drugi czary a trzeci czarny (co oko odczytuje jako walor) program matematycznie uzna za 1 punkt w kolorze ciemnej szarości.
Im więcej kolorów tym uśrednione wartości kolorów, tym obraz po wyszyciu robi się mdły i nie ma nic wspólnego z pierwotnym obrazem. 
Wystarczy porównać profesjonalnie wykonane obrazy - naprawdę ze sporą ilością kolorów w pierwowzorze. Liczba kolorów w obrazach zazwyczaj nie przekracza 40 kolorów! Robi się tak dlatego, iż oko ludzkie potrafi "domalować sobie" kolory, które w obrazie krzyżykowym oglądanym z większej odległości wogóle nie występują.
Cóż, wychodzi na to, iż większość osób nie ma bladego pojęcia na czym polega dobrze zrobiony wzór. Pozostaje tylko pusty śmiech i wyrazy głębokiego ubolewania, że ukończony obraz będzie mocno odbiegał od oryginału.

A jeśli chodzi o oryginały. Panie sobie skrzętnie pobierają zdjęcia, obrazki i co tam jeszcze innego w sieci znajdą i im się spodoba i zupełnie nie przejmują się czymś takim jak prawa autorskie. O ile w przypadku "Bitwy pod Grunwaldem" i "Ostatniej Wieczerzy" czy "Mona Lisa" prawa autorskie wygasły, a same obrazy są dobrem ludzkości o tyle fotki czy obrazki współczesnych twórców i malarzy są ICH własnością. Nawet jeśli owe prace nie są podpisane - bez zgody autora nie wolno w żaden sposób przerabiać i wykorzystywać ich pracy.
Żeby było zabawniej - przerabiane jest dosłownie WSZYSTKO - postacie z bajek Disneya, Pixar Studio, MGM, Coca Cola, Casio - co komu wpadnie w oko.
Tym bardziej złości, że w internecie można zakupić za naprawdę niewielkie pieniądze prawa do wykorzystania zdjęć czy innych projektów artystycznych. 
Wkurza mnie to, że paniusie potrafią wydać na gazetkę ze wzorami 12zł ale pozostałe wzory "tworzą" na podstawie UKRADZIONYCH zdjęć, bo według nich - to co w Internecie to jest niczyje! Żal wydać 5-10 zł na legalny zakup czyjegoś zdjęcia? Bo się twórcy zdjęcia nie należy? A niby z jakiej racji? Skoro Ci się coś podoba Paniusiu, to chociaż napisz emaila do autora zdjęcia, czy możesz użyć foty do wykonania wzoru - czy to tak dużo? A może autor nie życzy sobie, by jego super zdjęcie wykorzystane do wzoru i wyszyte 98 kolorami i dalekie od pierwowzoru szpeciło kilka mieszkań?
I jeszcze może nie pisałabym o tym głośno, gdyby kradły te obrazki, robiły wzory i same sobie je wyszywały. Ale nie - w ramach "wspaniałomyślności" wysyłają to dalej, tym samym powielając wielki shit, bo inaczej tego nazwać nie można.

wtorek, 25 lutego 2014

Wzór krzyżykowy portretu - charakterystyka

Nie ma chyba trudniejszego wzoru niż ten, który ma przedstawiać podobiznę człowieka. Uważam, że z pejzażami jest prościej, także martwe natury i zwierzęta łatwiej jest stworzyć jako wzór niż w przypadku portretu.
Ale i takie się zdarzają i o dziwo - coraz częściej. Dzieci, dorośli. I w każdym wypadku oczekiwania są jednakowe : "ma być podobny do tego na zdjęciu". Ja dodaję jeszcze do tego: "musi być łatwy do wyszycia" oraz " zredukowana ilość kolorów do niezbędnego minimum".
Zazwyczaj dobrze opracowane zdjęcie - praca z maskami oraz balansem kolorów to za mało! - pozwala spełnić te 3 warunki dobrze skonstruowanego wzoru haftu krzyżykowego.

A więc na początku - zdjęcie.

Prezentowany w tym poście portret wisi sobie zapewne gdzieś w Niemczech.
Sposób jego wykonania wykorzystałam w jednej z lekcji mojego kursu, na który zapraszam.
Najlepiej, jeśli zdjęcie jest dobrej jakości, ale bywa z tym różnie.






Jak widać - zdjęcie ma wiele do życzenia i jeszcze więcej do usunięcia :)
Zatem - pora usunąć jeziorko, drzewa, kłębuszki chmur. I wykombinować tak, by było podobne a jednocześnie dało się wyszyć - opcja 50 kolorów jest nie do przyjęcia!
Voila! Teraz wzór - dopasować kolory nici, określić wielkość wzoru, gęstość kanwy....

Finito :) Pozostaje wrzucić w ramki, dobrać wielkość i kolor passe-partout :)

Pozdrawiam serdecznie :)

Haft krzyżykowy - darmowe, własne wzory

Dzisiaj chciałabym przedstawić obraz, który zrealizowałam na podstawie własnych wzorów.

Portret psa.
Obecnie portret wisi na ścianie jednego z domów w Dusseldorfie.

Na początku było zdjęcie. Szare, bure i nieciekawe. Poza psa - cóż, na to nie ma się wpływu.


Realizacja wzoru. Wywalenie tła, wykadrowanie psa - a ściślej pyska psa, bo to pysk psa jest zazwyczaj najważniejszym elementem :)
BTW - ten obraz wykorzystałam na jednej z lekcji kursu tworzenia wzorów haftu krzyżykowego jako przykład edycji zdjęć oraz dopasowania ilości kolorów nici w obrazie.

Po edycji szaroburego zdjęcia uzyskałam efekt poniżej:





Teraz zabawa z doborem kolorów oraz wielkością obrazu. A później - wyszywanie...


W rzeczywistości obraz wygląda o wiele lepiej. Niestety, jak wspomniałam wcześniej obraz "poszedł do ludzi" i nie mam jak zrobić lepszej fotki.
Efekt końcowy w ramie:

czwartek, 12 grudnia 2013

Autorski kurs projektowania wzorów już dostępny!

Tak tak. To nie pomyłka. Pierwszy w Polsce kurs online dotyczący projektowania wzorów haftu krzyżykowego. To właściwie moja odpowiedź na poprzedni post dotyczący darmowych projektów.
Przyznam, że spędziłam sporo czasu nad zaprojektowaniem samych lekcji, same przygotowanie przykładów to osobna bajka, o której może kiedyś napiszę.
Tak, przyznaję się bez bicia - SPRZEDAJĘ swoją wiedzę, mozolne ślęczenie i poświęcone masę dni, tygodni nad efektywnym projektowaniem wzorów. Jeśli ktoś uważa, że zaprojektowanie obrazka/zdjęcia/grafiki/ do programu i wciśnięcie 1 klawisza jest dobrym rozwiązaniem - GOOD LUCK! :) Poważnie, życzę tym wszystkim "wszechwiedzącym" wytrwałości przy wyszywaniu wzoru stworzonego w ten sposób.
Na pytanie "Dlaczego nie napiszesz po prostu w swoim blogu  o tym jak projektować?" odpowiadam:
Bo cenię sobie swój czas :) A jeśli to nie jest wystarczająca odpowiedź to rozwinę to nieco.

Programów, dzięki którym można importować zdjęcia i generować z nich wzory jest cała masa. Wersje darmowe i płatne. Lepsze i gorsze. 
I taki program każdy może sobie pobrać, zainstalować i cieszyć się, że program działa. I to jest proste, nieskomplikowane, kliknięcie w 3-4 przyciski nie potrzebuje instrukcji obsługi. To, że wygeneruje się obraz wielkości Bitwy pod Grunwaldem z 200 kolorami nici - to już inna sprawa. I wcale tego nie uważam za złe. Są wariaci i napaleńcy, którzy z takim projektem sobie poradzą :)
Jeśli ktoś chce umieć dopasować ilość kolorów i wielkość obrazka, stworzyć coś innego niż badziew dostępny na rynku to jednak naciśnięcie 3 klawiszy nie wystarczy. I wiedzę na temat tego co i jak klikać mam prawo udostępniać odpłatnie, zwłaszcza, że wyjaśnienie działania programu nie zawiera się w jednym zdaniu.

No i bez przesady :) To, że coś ma swoją cenę, nie oznacza, że nic tu nie napiszę, co mogłoby pomóc w wyszywaniu. 
Podkreślę - stworzenie kursu było odpowiedzią na darmowe, byle jakie, niedopracowane wzory haftu krzyżykowego, jakie można znaleźć w sieci.

Jak do tej pory - nic co jest za free nie jest idealnie dobre :(

I jeszcze krótkie info dla zainteresowanych kursem.


Kurs zawiera:
- 9 lekcji online, w których wyczerpująco omówione są poszczególne etapy projektowania wzorów, łączenie poszczególnych elementów w całość, techniki modelingu oraz funkcje programu do projektowania.
- polskojęzyczny instalator programu do projektowania (w wersji pozwalającej na wykonywanie poszczególnych ćwiczeń),
- dostęp do forum Kursu,
- artykuły dopasowane do tematu lekcji,
- opracowany wzór do samodzielnego wyszycia.
Istnieje możliwość indywidualnego kontaktu w przypadku trudności w trakcie wykonywania ćwiczeń.

Pozdrawiam
WarmiAnka

środa, 2 października 2013

Darmowe wzory haftu krzyżykowego...

Ostatnio szukałam czegoś ładnego, prostego do wyszycia, co nie zajęło by mi dużo czasu, a jednocześnie nie sprawiało wrażenia kompletnej tandety. Ciężko znaleźć.
Masa darmowych wzorów haftu krzyżykowego to kompletna szmira, na którą mi osobiście kompletnie szkoda czasu.
Owszem, znalazłam kilka dobrze sporządzonych schematów, jednak odnoszę wrażenie, że większość "darmochy" jest zaprojektowana na odczepnego. Schematy po których wyszyciu gotowe obrazy mogłabym powiesić np. w piwnicy i z założeniem, że zanim do niej wejdę - muszę wykręcić żarówkę.
Jedna z takich autorek przyznała otwarcie, że szkoda jej czasu na projektowanie czegoś, co miało by być udostępnione za darmo.  Zgadzam się z nią w 100%, ale w takim razie - po co tworzyć tego typu projekty, na które najzwyczajniej szkoda nici?
Swoją drogą - ja własne projekty realizuję tak, by pomimo jak najmniejszej ilości kolorów nie traciły na wartościach wizualnych. I czasami zajmuje mi to kilka - kilkanaście godzin. Jeśli ten etap projektu sobie odpuszczę, zrobię "na szybko" - mści się to później, już podczas wyszywania.
Dlatego zdecydowanie odradzam realizację projektów, które są udostępniane za darmo. Dla zdesperowanych - jeśli już się za takie schematy łapać to ze świadomością własnego ryzyka :)
 

Haft krzyżykowy - zanim zaczniesz kłuć palce igłą

  1. Miej świadomość, że to drogie hobby. Zarówno z uwagi na ceny materiałów i narzędzi ale również CZASU, które trzeba temu poświęcić. A ponieważ czas to pieniądz..
  2. Nie skacz na głęboką wodę - nie chwytaj za zapierające dech w piersi projekty. Przy pierwszych pracach nic nie odstrasza bardziej niż skomplikowany wzór  wymagający pracy z kilkudziesięcioma kolorami i na dość dużym formacie. Całkiem możliwe może się okazać, że rozpoczniesz z dużym zapałem by rzucić robótkę w kąt bo projekt przerósł Twoje możliwości, brakuje Ci czasu i cierpliwości i generalnie "ta robota wkurza".
  3. Znajdź prosty schemat do wyszycia lub kanwe drukowaną ( ze schematem nadrukowanym na kanwę), który wymaga kilku kolorów. Schemat nie powinien być duży. A im mniejszy - tym lepszy - nic nie daje satysfakcji z wykonanej pracy, a wykonana gotowa robótka i radość z jej wykonania jest motywująca do sięgnięcia po trudniejsze schematy.
  4. Nie kupuj na zapas! - zwłaszcza jeśli chodzi o nici. Uwierz, że im dalej w las tym ... eeee.. znaczy z każdym projektem część kolorów Ci zostanie i zapas sam się zrobi.
  5. Zorganizuj sobie pudełko. Najlepiej niezbyt duże i poręczne. Ja sobie radzę z jednym pudełkiem po butach i drugim po Toffifee. O zastosowaniu pudełek opowiem w najbliższym czasie.
  6. Kup DOBREJ jakości igły tępo zakończone. Jeśli faktycznie chcesz wyszywać - dobra igła to podstawa. Najprościej poprosić w sklepie pasmanteryjnym igły do haftu krzyżykowego w dwóch rozmiarach - na pełną grubość muliny (czyli na 6 nitek) oraz drugi rozmiar - na pół grubości (czyli 3 nitki).
  7. KANWA.... tak - to spore wyzwanie jeśli chodzi o dobór kanwy. I wcale nie chodzi o zakup kanwy konkretnej firmy. Kupując dobrej jakości kanwę miej na uwadze jej naprawdę wysoką cenę. Kupując tańszą - pamiętaj o tym, że większość tańszych kanw nie trzyma proporcji. A dodatkowo - są kanwy do wyszywania połową grubości muliny i kanwy na pełną grubość muliny. W tej kwestii ja sprawdzam najpierw zawartość portfela, później określam jaką grubością nici chcę wyszywać i do tych dwóch parametrów dopasowuję kanwę - zazwyczaj się udaje. Dla tych, którzy idą na łatwiznę i kupują kanwę z nadrukowanym wzorem ten dylemat nie istnieje :)
  8. Kolor kanwy - na sam początek proponuję kanwy białe lub ecru, lekko usztywniane. To że będą się próbowały siepać przy brzegach jest nieuchronne. Nie siepią się jedynie kanwy plastikowe i te z dużą zawartością syntetycznych dodatków.
  9. Dodatki pt : krosno hafciarskie, naparstek - jeśli masz nadmiar gotówki - kup. Ja - nie używam. W dodatku o wiele lepiej wyszywa mi się "w ręku" niż na krośnie.
  10. To może nie jest idealne miejsce na informację dla kogoś, kto zaczyna przygodę z haftem krzyżykowym ale uwaga warta zapamiętania na przyszłość. Jeśli robisz tego typu zakupy to postaraj się w sklepie o Kartę Stałego Klienta. Pozwoli to w przyszłości zaoszczędzić sporo pieniędzy oraz jest przepustką na dodatkowe wzory, które sklepy dostają jako gratis właśnie dla Stałych Klientów.